Gargulce spośród grupy jednostek nieożywionych (do której należą golemy i żywiołaki) wyróżniają się tym, że jako jedyne posiadają morale.
Pick it.
CPU
Cove
CPU
Fortress
CPU
Dungeon
Human
Rampart
Szkoda że tej mapki autor nie umieścił w konkursie, bo zajęłaby wysokie miejsce, chyba że recenzenci nie przeszliby weryfikacji podobnie jak obecni.
Mapa jest szalenie trudna wymagająca myślenia z specyficznym humorem. Wadą jest, że mogą w nią grać tylko najlepsi.
Ciekawy pomysł na fabułę, dzięki któremu jest sporo do czytania jak kto zechce.
Wszystkie pojedynki poddane edycji.
Z reguły nie oceniam map, ale tu zrobię wyjątek i dam pięć z małym minusem.
Mijały dni. Godziny. Biłem się z myślami i bólem głowy - jak ugryźć to, czego tu doświadczymy? To pytanie nie było wcale banalne. Kontemplacja sztuki zawsze pozostaje wydarzeniem wewnętrznie doniosłym.
Tak proszę państwa. Ostatecznie decyzja zapadła i nie mogło być inaczej. Wszystko wskazuje na to, że mamy tutaj do czynienia z ARCYDZIEŁEM.
Arcydziełem, które z absolutną pewnością pozostanie niestety niedocenione i z tego powodu domaga się spojrzenia bardziej wnikliwego. I choć z natury daremnego, to jednak pragnącego odczytać to, co zostało nam zakryte, by następnie o tym zaświadczyć.
Pisząc tą recenzję muszę posiłkować się edytorem map. Muszę dojść do sedna. Zrozumieć. Doświadczyć tego, czego nie było mi dane podczas rozgrywki. Muszę odkryć prawdę o Malajach.
I - niczym buszujący w zbożu - przeczesuję mapę, chłonąc filozoficzną głębię płynącą z użytych na niej zdarzeń z pogranicza ekonomii, wulgarności i ustawień graficznych jakiejś gry komputerowej.
Doceniam wielogodzinny trud ustawienia bohaterów czy obiektów, do których nigdy nie dojdziemy. Obrazów, których nigdy nie zobaczymy. Treści, jak np. "er", których nigdy nie odczytamy.
Do teraz nie mogę zdecydować, czy mój faworyt to komunikat umieszczony na końcu gry zachęcający do zebrania kupki złota umieszczonej na początku (co i tak oczywiście zrobimy), czy też "Stretchable 32bit openGL by verok 1180x664 smoothsal x2 + linear sharper"...
Wszystkie te... *chwile*, będą jednak dla gracza niedostępne, niczym... łzy na deszczu. Nie umierajmy jednak jeszcze! Choć owe rarytasy pozostaną dla nas na zawsze wielką niewiadomą, nigdy bowiem nie poznamy co ma nam do pokazania Oko Maga, nigdy nie wejdziemy do niebieskiego namiotu oraz nigdy nie stoczymy walki z tą hydrą... To zadajmy sobie oczywiste pytanie: Co autor chciał przez to powiedzieć? Albowiem musiał mieć CEL.
Czy ta mapa jest ukrytą wiadomością? Wiadomością o smutku i potrzebie poszukiwania miłości? Czy był to jednak traktat etyczny i manifest przeciwko grzechowi gromadzenia złota i pokusie? Kto wie. Tego chyba nigdy się nie dowiemy. Z całą pewnością każdy odbierze doświadczenie z tą mapą osobiście.
Jedno pozostanie pewne: Autor mierzył wysoko.
Miodność: 2/5
Czy ta mapa to jakiś żart?
Obok startowego herosa mamy kupkę złota, która daje 999900 złota. Nie zapewnia to zwycięstwa od razu, ale wystarczy wziąć skrzynkę, która znajduje się nieopodal i wybrać złoto. Po co w ogóle jest reszta mapy?