Zombie ma 20% szansy na zarażenie przeciwnika plagą. Obniża ona o 2 atak i obronę, przez 3 tury.
Był taki czas, gdy byłeś niezrównanym w boju wojownikiem porywającym za sobą tłumy. Tocząc niezliczone wojny i walcząc u boku niejednej nacji, byłeś świadkiem narodzin i upadków imperiów... Lecz to stare dzieje. Teraz wiedziesz skromne życie pustelnika, szukając swego miejsca w nowym świecie.
Informacje dodatkowe / załączniki od autora
CPU
Przystań
Człowiek
Fabryka
Dołączam do klubu tych, którzy ukończyli na tej mapie rozgrywkę na 200%. Muszę przyznać, że zajęło mi to więcej czasu, niż przypuszczałam - wielokrotnie powtarzałam niektóre walki, by ograniczyć straty do minimum (na szczęście nie wszystkie). W pierwszym tygodniu po zajęciu miasta niestety musiałam cofnąć się w rozgrywce o kilka dni, gdyż okazało się, że nie zebrałam wystarczająco złota (po postawieniu gildii nie miałam za co wykupić wojska i książki dla bohatera). Na tej mapie kilka rzeczy jest doskonale ukrytych - skrzynka, artefakty, sekretne przejścia.
Mapa jest dopracowana i graficznie, i koncepcyjnie, i fabularnie.
I chociaż nie przepadam za mapami, na których pojawia się dużo tekstu - tym razem opowieść przeczytałam z zainteresowaniem i nie jeden raz dialogi prowadzone przez naszą ferajnę rozbawiły mnie.
Brakuje mi jednej rzeczy na tej mapie - możliwości pozostawienia gdzieś niektórych jednostek przed wejściem w walkę czy odciążenia się na koniec tury. Z konieczności bohater chodzi z całą armią (zwłaszcza w początkowej fazie rozgrywki), a ma jednostki ulepszone i nieulepszone tego samego rodzaju. W dalszej fazie uwalniamy pomocnika, więc jest już łatwiej w tym zakresie.
I pytanie do autora mapy: kiedy ciąg dalszy tej historii?
Mapkę ogrywałam na streamach, ale zapisy z nich już wygasły, pozostał tylko jeden skrót z końcowej fazy gry (zostanie na dłuższy czas, chociaż zapewne nie na zawsze).
https://www.twitch.tv/videos/2658263289
Mapka jest wymagająca, ale na pewno warta polecenia.
Cała historia tej mapy jest świetnie przedstawiona. Od świetnie wykonanych opisów jednostek, aż po interakcje z naszą armią co sprawia, że można się na prawdę dobrze wczuć. Wszystko to idealnie współgra ze światem w którym przyjdzie nam się mierzyć a istoty, które napotkamy na naszej drodze są dobrze dopasowane do środowiska w którym się znajdują. Same relacje naszych jednostek i poznanie ich lęków wobec innych stworów czy też różne spory, które się pojawiają w trakcie są bardzo dobrze przedstawione. Walki są bardzo satysfakcjonujące nawet jeśli gramy na 200% trudności. Chociaż gra wydaje być liniowa to w połowie gry możemy wybrać jedną z dwóch ścieżek którymi możemy się przedostać dalej. Losowość w rozwoju głównego bohatera sprawia, że w zależności od tego co dostaniemy można na różne sposoby próbować rozegrać mapę. Załączniki od autora są bardzo ładne. Po przejściu tej mapy czułem jednak spory niedosyt bo chciałem zagrać jeszcze więcej i poznawać jeszcze więcej tej historii i czułem że zakończenie mogłoby być odrobinę ciekawsze lecz mimo wszystko jest to rewelacyjna mapa i godna polecenia. Liczę, że będzie kontynuacja
Nie mogę nawet ruszyć tej mapy, a próbowałam na każdym poziomie trudności. Wojsk jest po prostu za mało. Dwie pierwsze bitwy udaje się wygrać, ale zamku już zdobyć nie mogę. Nawet z tymi dodatkowymi jednostkami z puszki pandory to jest po prostu niewykonalne. Tak, wiem. Zaraz mi ktoś wyskoczy że da się to zrobić jakąś mega tajną taktyką. Ale to chyba nie o to chodzi w tym konkursie żeby męczyć grających. Moim zdaniem twórca powinien zadbać o to żeby przedstawić ciekawy świat i pokazać go oceniającym. W efekcie mamy teraz sytuację że świat i historię poznają nieliczni, którzy wpadną na to jak to rozegrać. Bardzo mi się to nie podoba. Mapa jest mała, twórca się nie namęczył. Dwie gwiazdki na zachętę.
Bardzo ładna wizualnie mapka, fajnie wyrysowana, z głową wykonane połączenie elementów trzech terenów (Dirt/Rough/Waste), zgrabne wkomponowanie dodatków upiększających w wypełnienia, z zachowanim umiaru i bez przeładowania, dzięki czemu nie ma klaustrofobii, mimo, że mapka niewielka. Nawet liczne (jak na taki rozmiar) bramy i guardy wydają się wpasowane w okolicę i nie rażą (jak np. na pewnej mapce zeszłorocznej, której imienia tu nie wypowiem, przez grzeczność).
Jak dla mnie zedcydowany faworyt na najładniejszą mapkę tego lata i wzór do naśladowania.
Mapa ciekawa i wciągająca, z ilością fabuły odwrotnie proporcjonalną do wielkości mapy. Niestety, nie wydaje się realne ukończenie jej z pierwszego, podedejścia (chyba, że jest się autorem, który mapę stworzył i wie co gdzie i jak. Niby mapa liniowa i mała, a musimy biegać w tę i z powrotem jednym bohaterem, a limit czasowy niezbyt hojnie ustawiony. Mapa niby liniowa a np. docieramy do rozstaju, 3 drogi do wyboru, ok bijemy strażnika, bo za nim siedlisko jendostek, a tu, sorry - quest chce od nas 5000 golda, któego na tym poziomie wcale nie mamy, a poza tym... i tak się już przeterminował... No trochę to nie halo chyba. Albo: gdzieś w okolicy zamku docelowego dostajemy quest - chcesz przejść, pokonaj kogośtam, kogo np. pominęliśmy z jakiegoś powodu (wydał się za silny, czy "nie po drodze"). Albo dojeżdżamy do bramy i, sorry, padł ci o jeden pancernik za dużo i nie kończysz (koło ratunkowe tylko dla grających na pionku czy innych niskich poziomach, inaczej nie wejdziesz do zagrody. Nie wiem, czytania jest dużo, może dlatego czytałem dość pobieżnie, może przegapiłem jakieś instrukcje, ale wydaje mi się, że raczej to gra typu "try and see", a że mapa mała, to i powtarzanie iluś tam dni nie zaboli (chyba), i na pewno spróbuję ponownie, jak będę miał dobry dzień.
Bardzo pomysłowe i godne polecenia i naśladowania rozwiązanie z ułatwieniami/bonusami dla niższych poziomów, pojawiającymi się nie tylko na starcie, ale w trakcie całej rozgrywki (nie wiem tylko, czy czasu wystarczy, żeby za te wszystkie bramy zajechać, mam nadzieję, że zaplanowano tak, że tak...
Poziom trudności opisany jako "wysoki", ale nie do końca chyba. Utarło się, że gry trudne to takie, gdzie nagle wypada bez zapowiedzi przeciwnik z przeważającymi siłami i miażdży gracza, zanim ten się zdąży ogarnąć. Tu nie wydarzy tu się nic takiego, jednak każda walka, począwszy od pierwszej wymaga uwagi, staranności i porządnej taktyki. Nie wystarczy obkajtować i roztrzelać silnego przeciwnika, bo... nie ma za bardzo czym. Myśłę, że ta mapa to poziom "pro", ewentualnie "normal", dla graczy pro, którzy mają obcykane robienie strażników, lokacji czy banków armiami startowymi jednego czy dwóch bohaterów. Dla gracza niedzielnego, po prostu może okazać się zbyt wymagająca. Po prostu wątpliwości będzie zbyt dużo, bo czy robić tego przeciwnika już, a może jeszcze skoczyć w podziem, jeszcze mam jeden dzień, albo chociaż ubić te konie w przelocie. Ale może należało już wracać do zamku, za chwilę bedzie łatwiej, bo może właśnie ten jeden goblin co padł, to właśnie paść nie powinien, bo.... A może ten dzień w plecy czy pół to właśnie tyle, że nie zdążymy na czas, bo choć mapka mała, to nałazić się trzeba niemało...
Nie jestem pewien, czy włażąc, sparawdzając wszystkie questy, bramy, etc., jest możliwe dotrzeć do celu na czas. To co - autosave/load po każdym kroku (i przed)?
Już nawet w pierwszej walce zdarza się, że gnoll dostaje moral i nasz piękny Nomad pada po drugim ciosie. Oczywiście, wiadomo co zrobić, żeby drugim razem nie dostał (a przynajmniej nie ten), ale jak toczymy długą walkę, to już gorzej (albo po rozkopaniu mogiły).
Mapy nie ukończyłem, gdzieś w połowie się wysypałem, pewnie ten jeden goblin w drugiej walce zaważył... A może mój poziom za niski, nie mapy za wysoki...
Nie widziałem streamu, nie wiem jak z tym limitem czasowym, mam nadzieję, że został ustawiony z jakimś sensownym marginesem, bo jak na styk, to lipa, i ocena powinna być niższa jednak.
Na pewno jest to mapa godna polecenia, mapa-wyzwanie, mapa wciągająca, a do tego jeszcze mapa ładna, a nawet konkurencja dla "Szszsz... Uciekajcie!" z "Walką o roczny przydział kiszonej kapusty"
Jedna z nielicznych map gdzie fabułę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. Najkrótsza droga nie zawsze popłaca - spiesz się powoli. Dużo niedostępnych misji, co może spowodować pewne zamieszanie. Wszystkie walki przemyślane jedynie pokonanie Czernopyska nie pasuje do poziomu trudności, a musimy sobie coś zostawić na zajęcie Kępkowic.
Przed zajęciem miasta warto odwiedzić ranczo.
Wybitna mapa łącząca w sobie górnolotne, doszlifowane walki z kwiecistą (dla mnie nawet zbyt kwiecistą) fabułą. Grając na 200% można się poczuć jak w pierwszym tygodniu na h3dm, gdzie walczysz losowym mięsem ze strażnikiem kupki złota. Pod koniec mapy musiałem poprawić logistycznie jedną turę, bo brakowało mi 300 ruchu żeby zająć miasto na czas. Jestem pod wrażeniem balansu zarówno walk, jak i logistyki na mapie.
Sprawdziłem na szybko co dostaje się na niższych poziomach trudności, i faktycznie jest dużo łatwiej. Poziomy trudności są świetnie zaprojektowane.
Jeden minus jaki znalazłem to złudna wolność zagrań na 200%. To co na innych poziomach pewnie jest totalnie pomijalne, na 200% jest wymagane. mówię tu głównie o zbieraniu artefaktów na ulepszenie goblinów. Gdy doszedłem do ostatniego bossa zrozumiałem że muszę zagrać mapę jeszcze raz i wziąć tego ducha opresji :)
To moja pierwsza rozegrana mapka. I musze przyznać że jestem zadowolony z gry. Mapka przypomina krótki ale ciekawy tor przeszkód.
Pomysł na rozgrywkę: 0,5
Jak pisałem tor przeszkód z pasywnym przeciwnikiem, oraz ścisłym limitem czasowym.
Regulowany poziom trudności :1
Jest premia z namiotem klucznika dla poziomu 80-100. Premie są rozłożone w czasie nie ma się do czego przyczepić.
Kartografia :1
Nic dodać nic ująć mapka wygląda pięknie.
Grywalność: 1
W mapkę grałem kilka razy, ale niestety za każdym razem grało się tak samo, następnym razem prosiłbym o jakiś wybór. Kluczem do wygranej jest zdolność altyleria. Zdolności drugorzędne też są dopracowane.
Fabuła: 0,5
Zwykle nie oceniam fabuły ale tutaj jest tak starannie rozbudowana że stanowiłoby to grzech nie dodać nagrody.
Czekam na 2 część większego rozmiaru M lub L .