Liczba neutralnych oddziałów na mapie zwiększa się o 10% co tydzień.
Człowiek
Człowiek
Człowiek
CzłowiekBez potrzeby duża, nudna i do tego jeszcze na pustyni. Pokręcona, nic ciekawego. Brak określonego celu misji, opisu mapy. Nie wiadomo w którym kierunku iść i po co.
Tytuł błędnie sugerujący powiązanie gry ze słynną powieścią Henryka, tu fabuły nie ma wcale, nawet opisu mapy!!! I w ogóle jaka puszcza, przecież calutka mapa jest wypełniona pustynią, nawet podziemne tunele są wypełnione po brzegi piaskiem. Rzeczywisty tytuł powinien brzmieć: w pustyni i w tunelach - brzmi słabo, ale przynajmniej nie udaje czegoś, czym nie jest - mapą fabularną.
Co do samej zawartości mapy, cóż... bardzo monotonne, schematyczne wypełnienie stref nie zachęca do rozgrywki. Nie skłamię mówiąc, że widziałem gorzej zrobione pustynie, ale są też i lepsze. To jest taki bardzo mocny średniak wśród pustyń :P
Sama rozgrywka jest w porządku, jak ktoś nie wymaga wiele od życia/gry. Typowa naparzanka 4 graczy o takiej samej zawartości strefy (nie licząc tego, że dodatkowe miasta w strefach są pomylone u graczy red/blue), z extra podziemiami (smutne, długie, nudne i brzydkie tunele), które wydłużają rozgrywkę i czynią mapę mniej dynamiczną. Bez zdobycia magicznego portalu można długo ganiać sie z przeciwnikami. A info o tym DOŚĆ ISTOTNYM zaklęciu można zdobyć, czytając... pogłoski w karczmie. Serio? Kto grając w heroesy czyta te pogłoski? Czasem przypadkiem coś się przeczyta, jedną pogłoskę w ciągu jednej mapy, ale nie znam nikogo, kto by zaglądał do karczmy co tydzień, by sprawdzić, czy autor tam nie umieścił przypadkiem żadnej wskazówki. Nikt tego nie robi, bo jest to totalnie losowe i może nawet w ogóle się nie pojawić w ciągu całej gry. Zwłaszcza jeśli tych pogłosek od autora mamy na mapie nie jedną, nie dwie, a aż siedem.
Na minimapie wygląda głównie na pustynię, na full size widzimy mnóstwo drzew (głównie kokosowych), a efekt finalny taki, że to ani puszcza, ani pustynia. Do tego podziemia w postaci długich i pokręconych tuneli/korytarzy, które na minimapie chyba miały się w jakiś kształt układać trudno powiedzieć, jaki). Nie jest to książka, która swą okładką zachęciłaby mnie do jej przeczytania. Może po otwarciu zaskoczy czymś niespodziewanym, jakieś stado słoni nas przywita, albo choćby Staś i Nel.
Złamię regulamin i zrobię kopiuj-wklej z jednej recenzji sprzed dwóch lat: "nie wiem co powiedzieć". Po prostu gameplay był tak pasjonujący, że... nie zrobiłem ani jednej notatki podczas ogrywania. I nie pamiętam nic takiego, co by utkwiło na tyle, by teraz o tym napisać...:( A... mam! Bardzo dużo lunet na pustyni się walało. Ciekawy pomysł z budowaniem ststystyk, jakaś odmiana od standardu, ale wtedy... po co te setki statobudujących obiektów na każdym kroku? żeby wybić maina do poziomu A/D 40+ i bezkarnie biegać po całej mapie ze stadem AA i Feniksów? Taki sandball? A cała rozgrywka to przeciągająca się zabawa w berka i myszkę wokół palmowych zagajników. Słoni nie spotkałem...:(
Aż chce się zagrać w tak normalną mapę po tylu mapmejkerskich dziwadłach, mod-ach i innych unleashedach. Mapa-kwintesencja rozgrywki w Heroes 3 - długo żmudno i nudno... Dwója! Hm... Ale to przecież w pełni symetryczna mapa dla 4 graczów człowieczych, więc należałoby inaczej oceniać... Znów i nie po raz pierwszy - przecież można graczy CPU trochę podkoksować w ten czy inny sposób i już jest (niewiele, ale) lepiej. 2.5.
Po tytule spodziewałem się mapy fabularnej, ale to mapa FFA dla 4 graczy z klasyczną rozbudową miasta i armii. Jesteśmy na pustyni i każdy z graczy ma dostępne przy mieście siedlisko nomadów. Siła strażników jest dobrze dobrana do siły gracza, pozwala na dynamiczną ekspansję, ale bez przesadzonego rushu. Jest parę sposobów na dodatkowe wzmocnienie się- można zgarnąć soja, jakiegoś smoka t8, town portal z zadania, albo upolować baśniowe smoki i zgarnąć nagrodę.
Wizualnie fajerwerków nie ma, ale jesteśmy na pustyni, i w puszczy- czego tu się spodziewać.
Podobał mi się motyw szukania po całej mapie schowanych lunet, chociaż nagroda nie robi wrażenia.
każdy z graczy ma na biomie drugie miasto tej samej frakcji. Tak przynajmniej powinno być, ale czerwony i niebieski się nimi wymienili przez co są znacznie słabsi jeśli chcemy opierać się na długoterminowych przyrostach.
Obiekty rozsiane po biomach, a w szczególności siedliska jednostek wydają się kompletnie losowe (zakładam że w edtytorze są postawione losowe siedliska x tieru) tak samo jak losowa wydaje się postawiona brama u niebieskiego znacznie ułatwiająca obronę.
Nie pasuje mi tytuł, pustynia jest puszczy nie ma. Kilka ciekawych rozwiązań:
- przeszkody wodne można pokonywać tylko po zdobyciu odpowiedniego zaklęcia
- nomadzi przydają się do poruszania się po pustyni
- warto zbierać lunety
- pokonanie feniksów da nam miejski portal
Nie zwiedziłem całej mapy, w tej części odkrytego terenu nie spotkałem błędów. Najtrudniej jest zacząć, z powodu deficytu zasobów i siły strażników. Można liczyć na przyłączenie się tylko niektórych jednostek. Poziom trudności można dodatkowo regulować wyborem frakcji. Preferowane umiejętności to: logistyka, znajdowanie drogi, taktyka, atak, obrona, bo magia schodzi na drugi plan. Konstrukcja mapy niestety ukierunkowuje nas do zajęcia się w pierwszej kolejności przeciwnikami, co powoduje brak konieczności zwiedzania podziemi.