Gdy bohater posiada Zbroję Przeklętego i Kulę Przeciwstawienia, to czary ze zbroi zostaną rzucone, ale nie będzie można ich usunąć zaklęciem Rozproszenie.
Dyplomacja zawiodła, demony zalęgły się na zachodniej wyspie. Król Ziemi dba tylko o swoje królestwo.Elfy muszą sięgnąć po broń, aby powstrzymać najazdy gehenny. Zbierz armie, udaj się przez wodę na północ, pokonaj wasala żywiołów Króla Ziemi. Niech żywioły będą po Twojej stronie!
Człowiek
Bastion
Człowiek
Inferno
CPU
Wrota żywiołówMapa dosyć prosta. Łatwy dostęp do mocnych artefaktów, dużej ilości złota i siedlisk przydatnych stworzeń. Przyrost siły z każdym tygodniem można porównać do efektu kuli śnieżnej. Szkoda że nie ma podziemi. Final boss z czasem nie stanowi żadnego wyzwania.
Z grą strategiczną to ma niewiele wspólnego. Rozgrywka polega na chodzeniu po swojej strefce i zbieraniu siedlisk, a następnie na zajęciu miasta na wyspie, którą się zajmuje bez walki podstępem, wywabiając strażnika. Balans między strefami graczy nie istnieje, jeden ma miliony elfów i gelu dostepnego w karczmie + najlepszy składany relikt w grze, a drugi ma śniegową strefę mimo posiadania miasta Inferno + jakieś tam oszcze armageddonu i pięść ogra, a wszystkie te relikty/sety sobie leżą na glebie od tak. jakby to była jakaś zwykła, banalna krasnoludzka tarcza xd Ogółem mapa, nad którą nie warto się pochylać, chyba że ktoś jest bardzo świeżym graczem i ma bardzo niewielkie umiejętności oraz wiedzę o grze. Problem polega tylko na tym, że ta mapa niczego raczej nie nauczy kogoś takiego. Bo przecież mapy w ten sposób nie wyglądają. To jest taka trochę rozbudowana i niezbalansowana arena, udająca zwykłą mapę: zbierasz co się da i się lejesz, albo i nawet nie, jak polecisz prosto po cel misji. To ja już wolę arenę...
Mapa nie zachwyca, naćkanie elmentów co nie miara i jeszcze więcej dróg i dróżek dało w efekcie lekki wizualny koszmarek. Autor próbuje coś ciekawego wprowadzić, jak np chmury na wodzie otaczające bastion, ale to zdecydowanie za mało, żeby pokryć kiepski efekt większości dostępnych obszarów.
Mapa poziom "easy" i pod zamkiem startowym podnosimy buty, rękawice, i 3 arty do łuku strzelca? A dwa kroki dalej dwa niebronione tartaki? Chyba "super-easy", albo tutorial jaki dla gracza co pierwszy raz odpalił H3, aż strach zaczynać.... To jszcze w zamku zbudowana gildia magii lvl 1 a tam: slow, haste i bless... Ale co tam... Za parę dni potkniemy sie o... walający się w piachu na drodze miecz anielskiego... No co, scyzoryk komuś wypadł to i leży w piachu.
Nieciekawie się grało, bo to mapa dla dwóch graczy, kto kogo pierwszy, ewentualnie kto pierwszy różowego. Na single dość słabo, a przecież tak łatwo dołożyć jakieś eventy z dodatkowymi przyrostami dla CPU tylko, bo tak to w sumie asystuje tylko i gra polega na wyklikaniu iluśtam tygodni, kiedy już mamy dość sił i środków by pokonać Króla. Strefy dość nierówne, np. jeden z graczy musi wsiąść na łódź by dostać się do siedlisk wysokopoziomowych, a drugi jedzie drogą, pokonując jakichś tam stróży.
Taka wariacja na temat pojedynku, z dodatkowym elementem w postaci króla - nie musisz pokonać przeciwnika, żeby wygrać. Ale, pokonać króla niestety niełatwo, więc pewnie dojdzie najpierw do pojedynku. Albo... ktoś otworzy bramę i zajmie niebroniony Cornfluks, jak Król wyjdzie rozprostować nogi (widziałem na streamie ;)). Chyba należało mu dać patrol "0", albo ustawić warunek wygranej pokonanie Króla, nie zajęcie jego zamku.
Ja se Króla natłukłem, choć musiałem wyeliminować przeciwnika najpierw i objechać jego niezliczone lokacje do statystyk.
Starcie dwóch przeciwników powinno być wyrównane, szczególnie gdy można wybrać po której stronie chcemy grać i co za tym idzie zagrać multiplayer. Na tej mapie balansu na próżno szukać. Bastion pod każdym względem ma lepiej- lepsze artefakty na start, łatwiejszy dostęp do złotej gęsi i siedlisk t7, anielski sojusz vs ostrze armagedonu i biom z natywnym terenem bez kary ruchu. Ponadto główny boss tej misji czyli strażnik miasta które trzeba zdobyć wychodzi sobie z niego i zostawia bezbronne.
Jeśli przebijemy się przez garnizon na wyspie to możemy już kończyć misję.
Eliskiry życia po obu stronach miasta wrót żywiołów nie mają sensu bo ten kto pierwszy dotrze na wyspę zgarnie oba w przeciągu jednej tury
Mapa wyłącznie dla graczy, którzy pierwszy raz mają styczność z herosami. Niestety ma wiele niedoskonałości, poczynając od tytułu ? gdzie jest problem jeżeli można wybrać sobie frakcję.
Na tej wielkości mapie można zmieścić dużo więcej ciekawych rzeczy. Będę się powtarzał co do błędu używania aktywnych elementów jako ozdobników. Na plus można zaliczyć balans pomijając dostęp do artefaktów. Ogólnie gra polega na jak najszybszym rozwaleniu wszystkiego co się rusza. Do gry dwuosobowej raczej się nie nadaje z powodu udostępnieniu wszystkich czarów.